Siadasz wieczorem w fotelu i dopadają Cię wyrzuty sumienia. Myślisz sobie jak mało czasu poświęciła(e)ś dziś swojemu dziecku. Jak złym rodzicem jesteś. Masz tak? Ja też, prawie codziennie. To znaczy miałam! Jeszcze do niedawna, zanim nie trafiłam na magiczną zasadę trzech minut. Znasz? Stosujesz?
Jeśli jeszcze nie, zdradzę Ci sekret, który uczynił moje macierzyństwo lepszym. A tak naprawdę to nie sekret, tylko zasada opracowana przez psycholog Natalii Sirotich.
Znasz to uczucie spotkania z dawno nie widzianym przyjacielem? Pamiętasz tą radość, która wtedy gości na Twojej twarzy i w Twoim sercu? Na tym właśnie opiera się ta zasada. Ciesz się na każde spotkanie ze swoim dzieckiem, choćby twoja nieobecność trwała kilkanaście minut, podczas których ty wyskoczysz po bułki do osiedlowego. Wchodząc, widząc, że ono łaknie twojej uwagi, poświęć mu ją. Kilka, kilkanaście minut. Porzuć obowiązki, zapomnij o sprzataniu które na Ciebie czeka, czy o zupie stojącej na gazie. Kucnij, usiądź tak, aby twój wzrok był na wysokości wzroku dziecka. Skup się na tym co Twoje dziecko mówi, czuje, chce Ci przekazać. Niech poczuje, że jest dla Ciebie ważne, że jego przeżycia, doświadczenia dnia codziennego Cię interesują. Niech poczuje się zrozumiane, wysłuchane.
Porozmawiaj z dzieckiem, zapytaj co robiło. Zapewniam Cię, że dzięki temu dziecko poczuje się zauważone i 80% scen płaczu, złości, psocenia zniknie. Wszystko dzięki temu, że nie bedzie już musiało krzyczeć 'Mamo, Tato jestem tu'!
Porozmawiaj z dzieckiem, zapytaj co robiło. Zapewniam Cię, że dzięki temu dziecko poczuje się zauważone i 80% scen płaczu, złości, psocenia zniknie. Wszystko dzięki temu, że nie bedzie już musiało krzyczeć 'Mamo, Tato jestem tu'!
Staram się stosować ta metodę od niedawna, ale widzę ogromną zmianę. Czuje, że nawiązuje ze swoimi dziećmi więź, która mam nadzieję, zaprocentuje w przyszłości. Liczę na to, że dzięki temu, że dziś okazuje im uwagę, buduję relację, one kiedyś będą przychodzić do mnie po pomoc i radę jak do przyjaciela 🧡
Ps. parter to też takie trochę dziecko, spróbuj zastosować 😉 Miłość, niezależnie od formy, zasługuje na uwagę.
